Mogami Kyoko przebrana za Setsu właśnie wychodziła z pokoju
hotelowego, który dzieliła ze swoim senpai'em - Ren'em.On również był
przebrany, za jej brata Cain'a. Grała jego siostrę, ponieważ nikt nie
mógł się dowiedzieć, kim tak naprawdę jest Cain Heel. Ich życie było
teraz fikcją, która toczyła się w prawdziwym świecie. Obecnie Ren'a nie
było go w pokoju, więc wybrała się na spacer.
Wyszła z hotelu i podążyła wąską, zaniedbaną alejką. Uliczka była
długa, prowadziła do pobliskiego lasu. Kiedy doszła na koniec tej drogi
zobaczyła, że zieleń jest ogrodzona wysokim płotem. W takim razie
postanowiła, że zawróci, ale dostrzegła w ogrodzeniu wielką, rozciętą
dziurę. Ciekawość była silniejsza niż rozsądek, więc przeszła przez nią.
Kiedy weszła trochę głębiej do lasu, usłyszała szum wody. Postąpiła w
tamtym kierunku i zobaczyła duży strumień z niewielkim wodospadem,
który miał trzy kaskady. Patrzyła na ten widok i jak mała dziewczynka
przeniosła się w wymarzony świat wróżek, elfów i leśnych duszków. Robiło
się ciemno, więc rozebrała się do bielizny, aby pobawić się z
wyśnionymi stworzeniami, które pluskały się w wodzie. Odłożyła ubrania
na jedną z gałęzi drzewa, które rosło w pobliżu. Nie chciała ich
zamoczyć, ponieważ potem musiała wrócić do hotelu.
- Wieczorem ludzie nie wchodzą do lasu, a ja mam trochę czasu, więc
sobie popływam - pomyślała. Weszła ostrożnie do wody i zaczęła pływać
oraz bawić się z leśnymi elfami. Woda była chłodna, ale Kyoko tak dobrze
się bawiła, że nawet nie zwróciła na to uwagi. Była jak
zahipnotyzowana.
Po piętnastu minutach zabawy w strumieniu usłyszała dziwne trzaskanie
gałęzi, jakby ktoś jeszcze chodził po lesie. przestraszyła się. Wyszła
więc szybko z wody, aby się ubrać.Nikt przecież nie mógł jej zobaczyć w
samej bieliźnie. Ubrała się w pośpiechu, więc mokry stanik przebił się
jej przez jasną koszulkę. W sumie, to całe jej ubrania zrobiły się
wilgotne od mokrej skóry i włosów.
- Jak ja wyglądam... - powiedziała do siebie szeptem.
Zaczęła się oddalać od strumienia. Kiedy szła, nagle znowu usłyszała
czyjeś kroki - przestraszyła się, więc przyśpieszyła kroku, aby czym
prędzej wyjść z lasu. Ktoś nie dał za wygraną i również zmienił tempo.
Postanowiła się odwrócić, aby zobaczyć kto za nią idzie. Był to Cain.
- Braciszku, to naprawdę Ty? Co tutaj robisz?
- Wracałem autem pod hotel, ponieważ skończyłem wcześniej pracę i
zobaczyłem, że gdzieś zmierzasz. Zostawiłem samochód służbie hotelowej i
poszedłem za Tobą, ale Cię nie dogoniłem, więc szukałem Cię po lesie. W
końcu udało mi się Ciebie znaleźć siostrzyczko, gdy kąpałaś się już w
wodzie.
Kyoko, analizując całe zajście doszła do wniosku, że Ren widział ją w
bieliźnie. Zaczerwieniła się. Następnie odwróciła się napięcie i
szybkim krokiem poszła w stronę wyjścia z lasu. Cain od razu ją dogonił i
złapał za rękę. Szarpnął ją lekko w swoją stronę, aż siostra wpadła mu w
ramiona i zapytał się:
- Setsu, co się stało? - zrobił przy tym swój uśmiech "króla nocy".
Dobrze wiedział, dlaczego Kyoko się speszyła. Następnie złapał ją za
ramiona. Delikatnie, ale zarazem zdecydowanie popchnął ją w stronę
najbliżej rosnącego drzewa.
Kyoko poczuła, jak jej plecy lekko uderzyły w drzewo, a Ren przebrany
za Cain'a stanął przed nią uniemożliwiając jej ucieczkę. Została
"przygwożdżona do drzewa". Wydawało się jej, że przy braciszku jest
bezsilna, jak jakaś mała myszka, a przecież wcale do najmniejszych nie
należy. Może i jest szczupła, ale dość wysoka.
- Setsu, wstydzisz się własnego braciszka? - zapytał kpiącym tonem.
- Braciszku, dlaczego tak postępujesz? - zapytała drżącym głosem.
Kyoko po chwili pomyślała, że Ren ma rację. - Byłam taka nie
profesjonalna, ale nie potrafię jej jeszcze do końca dobrze zagrać. Na
razie aktorka ze mnie żadna. - Pomyślała.
Dała się ponieść emocjom. To przecież nie było w stylu Satsu, żeby
się wstydzić swojego ukochanego braciszka, ale dla prawdziwej Kyoko
musiało być to bardzo zawstydzające.
- Przepraszam braciszku - odpowiedziała. - Jesteś na mnie zły?
Ren uśmiechnął się do niej i schylił głowę w stronę jej ucha i szepnął:
- Trochę tak, Setsu - i musnął ją lekko ustami w ucho. Następnie
skierował swoją głowę na wprost jej i złapał ją za podbródek, aby nie
odwróciła głowy. - Jesteś piękna Kyoko-chan - powiedział i pocałował ją
znowu, ale tym razem w czoło.
Kyoko była w takim szoku, że jej ciało nie chciało się poruszać.
Poczuła się, się jak kłoda. Wreszcie wykrztusiła z siebie dwa słowa:
- Dziękuję braciszku.- Nadal nie mogła się swobodnie poruszać, ale
podniosła powoli ręce i oparła dłonie o jego klatkę piersiową.
Ren spojrzał jej prosto w oczy. Następnie zbliżył swoją twarz do jej
twarzy. Zamknął oczy i obdarował jej usta namiętnym pocałunkiem. Poczuł,
że ciało Kyoko drży, więc przestał i znów popatrzył jej prosto w oczy i
powiedział:
- Jesteś taka słodka. Wybacz, ale nie mogę się już dłużej
powstrzymywać - i pocałował ją w szyję. Po tym zdarzeniu poczuł, że jej
serce wali jak młot. Mocno i w przyśpieszonym tempie, a oddech
Mogami-san zamienił się w lekkie sapanie. Zrozumiał, że chyba spodobało
jej się, to co zrobił, więc kontynuował dalej. Spojrzał jeszcze raz na
nią i uśmiechnął się, ale był to tajemniczy uśmiech - takiego Kyoko
jeszcze nigdy nie widziała.
Ren nagle zmienił się w brutala. Odtrącił jej ręce i rozerwał
wilgotną koszulkę na strzępy! Zobaczył jej szczupłe, blade ciało. Wcale
nie uspokoił go ten widok, ale przyjrzawszy się lepiej białej,
koronkowej bieliźnie, zobaczył na staniku z prawej strony główkę
brązowego misia. Bardzo go rozbawił ten widok, ale nie śmiał się z
niego. Tylko pomyślał:
- "Cała Mogami-san".
Rozpalona Kyoko czując, że ścisk na nią się zmniejszył i że nie jest
już tak "przyszpilona" do drzewa, ponieważ Ren trzyma kawałki jej bluzki
w dłoniach. Zasłoniła ciało rękami i chciała już odejść, ale on
wyrzucił kawałki materiału na ziemię. Następnie ściągnął swoją koszulę i
też rzucił ją na leśną glebę. Złapał odchodzącą dziewczynę za biodra i
znów przycisnął ją powoli do konaru. Był stanowczy, ale również tak
bardzo delikatny, jak tylko potrafił.
- Jesteś rozpalona Kyoko-chan. Dokąd uciekasz? Mówiłem, że już się
nie będę powstrzymywał. Za długo to trwało. Poza tym, jakby Ci to
naprawdę przeszkadzało, to już dawno byś mnie odtrąciła, a ja jeszcze
nie skończyłem... - powiedział.
Kiedy usłyszała jego słowa, w końcu przestała oszukiwać samą siebie,
przecież tak naprawdę ona też go pożądała. Kyoko wtuliła się mocno w
muskularne i lekko spocone ciało Rena, szukając schronienia przed swoimi
pragnieniami. Przysunęła się tak blisko, że czuł jej oddech na swojej
klatce piersiowej.
W tym momencie już nie było mowy o tym, żeby go coś powstrzymało.
Zaczął jedną dłonią wędrować po jej półnagim, delikatnym i gładkim
ciele. Ręka przesunęła się już po nagim udzie, spódniczce i gołym
brzuchu. Następnie pocałował ją najlepiej, jak potrafił.
Kyoko poczuła, że przez ten namiętny całus rozpływa ją w środku.
Opuściła powoli swoją sylwetkę i usiadła na mchu koło drzewa. Ren
pomyślał, że już pewnie nie ma siły, więc przykucnął naprzeciwko niej i
postanowił ją delikatnie położyć na miękkich liściach. Po chwili znów ją
pocałował i zaczął sunąć swoją dużą dłonią po jej wcięciu w tali. Wtedy
zrozumiał, że już nie może bez niej żyć.
- Kocham Cię Kyoko - powiedział i wsunął swoją dłoń pod jej krótką spódniczkę.
Poczuła, jak zalewa ją fala gorąca.
Dziękuję za przeczytanie Ciekawostki.
Edit: Karmel
Opowiadania, fanficki napisane na podstawie ciągu mangi lub całkiem wymyślone. Skupiamy się na mandze "Skip Beat!", ponieważ dzięki niej się poznałyśmy. Dużo jej zawdzięczamy. Zapraszamy czytelników różnych historii, fanów mang i anime, a w szczególności ludzi lubiących tytuł "Skip Beat!". Blog, który będzie zawierał opowiadania z naszych wyobraźni. Historie te będą różne, ponieważ tą stronę będzie prowadziło kilka osób.
O nas
- grupa.SNW
- Cały kraj! Rozsypane wszędzie, Poland
- Bloga prowadzi sześć wspaniałych dziewczyn, które piszą opowiadania i historyjki. Mają wspólne zainteresowania: mangę i anime. Dzięki jednej z nich się poznałyśmy, tą mangą jest "Skip Beat!". Dużo jej zawdzięczamy i bardzo ją lubimy. To my: - Ognista, - Karmel, - Kahowska, - _xXx_, - Ciekawostki, - Taka Sobie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
To było MEGA!!!!
OdpowiedzUsuń