O nas

Moje zdjęcie
Cały kraj! Rozsypane wszędzie, Poland
Bloga prowadzi sześć wspaniałych dziewczyn, które piszą opowiadania i historyjki. Mają wspólne zainteresowania: mangę i anime. Dzięki jednej z nich się poznałyśmy, tą mangą jest "Skip Beat!". Dużo jej zawdzięczamy i bardzo ją lubimy. To my: - Ognista, - Karmel, - Kahowska, - _xXx_, - Ciekawostki, - Taka Sobie.

piątek, 24 sierpnia 2012

Rodzina Heel'ów - Skip Beat! Moja Fantazja :D

Mogami Kyoko przebrana za Setsu właśnie wychodziła z pokoju hotelowego, który dzieliła  ze swoim senpai'em - Ren'em.On również był przebrany, za jej brata Cain'a. Grała jego siostrę, ponieważ nikt nie mógł się dowiedzieć, kim tak naprawdę jest Cain Heel. Ich życie było teraz fikcją, która toczyła się w prawdziwym świecie. Obecnie Ren'a nie było go w pokoju, więc wybrała się na spacer.
Wyszła z hotelu i podążyła wąską, zaniedbaną alejką. Uliczka była długa, prowadziła do pobliskiego lasu. Kiedy doszła na koniec tej drogi zobaczyła, że zieleń jest ogrodzona wysokim płotem. W takim razie postanowiła, że zawróci, ale dostrzegła w ogrodzeniu wielką, rozciętą dziurę. Ciekawość była silniejsza niż rozsądek, więc przeszła przez nią.
Kiedy weszła trochę głębiej do lasu, usłyszała szum wody. Postąpiła w tamtym kierunku i zobaczyła duży strumień z niewielkim wodospadem, który miał trzy kaskady. Patrzyła na ten widok i jak mała dziewczynka przeniosła się w wymarzony świat wróżek, elfów i leśnych duszków. Robiło się ciemno, więc rozebrała się do bielizny, aby pobawić się z wyśnionymi stworzeniami, które pluskały się w wodzie. Odłożyła ubrania na jedną z gałęzi drzewa, które rosło w pobliżu. Nie chciała ich zamoczyć, ponieważ potem musiała wrócić do hotelu.
- Wieczorem ludzie nie wchodzą do lasu, a ja mam trochę czasu, więc sobie popływam - pomyślała. Weszła ostrożnie do wody i zaczęła pływać oraz bawić się z leśnymi elfami. Woda była chłodna, ale Kyoko tak dobrze się bawiła, że nawet nie zwróciła na to uwagi. Była jak zahipnotyzowana.
Po piętnastu minutach zabawy w strumieniu usłyszała dziwne trzaskanie gałęzi, jakby ktoś jeszcze chodził po lesie. przestraszyła się. Wyszła więc szybko z wody, aby się ubrać.Nikt przecież nie mógł jej zobaczyć w samej bieliźnie. Ubrała się w pośpiechu, więc mokry stanik przebił się jej przez jasną koszulkę. W sumie, to całe jej ubrania zrobiły się wilgotne od mokrej skóry i włosów.
- Jak ja wyglądam... - powiedziała do siebie szeptem.
Zaczęła się oddalać od strumienia. Kiedy szła, nagle znowu usłyszała czyjeś kroki - przestraszyła się, więc przyśpieszyła kroku, aby czym prędzej wyjść z lasu. Ktoś nie dał za wygraną i również zmienił tempo. Postanowiła się odwrócić, aby zobaczyć kto za nią idzie. Był to Cain.
- Braciszku, to naprawdę Ty? Co tutaj robisz?
- Wracałem autem pod hotel, ponieważ skończyłem wcześniej pracę i zobaczyłem, że gdzieś zmierzasz. Zostawiłem samochód służbie hotelowej i poszedłem za Tobą, ale Cię nie dogoniłem, więc szukałem Cię po lesie. W końcu udało mi się Ciebie znaleźć siostrzyczko, gdy kąpałaś się już w wodzie.
Kyoko, analizując całe zajście doszła do wniosku, że Ren widział ją w bieliźnie. Zaczerwieniła się. Następnie odwróciła się napięcie i szybkim krokiem poszła w stronę wyjścia z lasu. Cain od razu ją dogonił i złapał za rękę. Szarpnął ją lekko w swoją stronę, aż siostra wpadła mu w ramiona i zapytał się:
- Setsu, co się stało? - zrobił przy tym swój uśmiech "króla nocy". Dobrze wiedział, dlaczego Kyoko się speszyła. Następnie złapał ją za ramiona. Delikatnie, ale zarazem zdecydowanie popchnął ją w stronę najbliżej rosnącego drzewa.
Kyoko poczuła, jak jej plecy lekko uderzyły w drzewo, a Ren przebrany za Cain'a stanął przed nią uniemożliwiając jej ucieczkę. Została "przygwożdżona do drzewa". Wydawało się jej, że przy braciszku jest bezsilna, jak jakaś mała myszka, a przecież wcale do najmniejszych nie należy. Może i jest szczupła, ale dość wysoka.
- Setsu, wstydzisz się własnego braciszka? - zapytał kpiącym tonem.
- Braciszku, dlaczego tak postępujesz? - zapytała drżącym głosem. Kyoko po chwili pomyślała, że Ren ma rację. - Byłam taka nie profesjonalna, ale nie potrafię jej jeszcze do końca dobrze zagrać. Na razie aktorka ze mnie żadna. - Pomyślała.
Dała się ponieść emocjom. To przecież nie było w stylu Satsu, żeby się wstydzić swojego ukochanego braciszka, ale dla prawdziwej Kyoko musiało być to bardzo zawstydzające.
- Przepraszam braciszku - odpowiedziała. - Jesteś na mnie zły?
Ren uśmiechnął się do niej i schylił głowę w stronę jej ucha i szepnął:
- Trochę tak, Setsu - i musnął ją lekko ustami w ucho. Następnie skierował swoją głowę na wprost jej i złapał ją za podbródek, aby nie odwróciła głowy. - Jesteś piękna Kyoko-chan - powiedział i pocałował ją znowu, ale tym razem w czoło.
Kyoko była w takim szoku, że jej ciało nie chciało się poruszać. Poczuła się, się jak kłoda. Wreszcie wykrztusiła z siebie dwa słowa:
- Dziękuję braciszku.- Nadal nie mogła się swobodnie poruszać, ale podniosła powoli ręce i oparła dłonie o jego klatkę piersiową.
Ren spojrzał jej prosto w oczy. Następnie zbliżył swoją twarz do jej twarzy. Zamknął oczy i obdarował jej usta namiętnym pocałunkiem. Poczuł, że ciało Kyoko drży, więc przestał i znów popatrzył jej prosto w oczy i powiedział:
- Jesteś taka słodka. Wybacz, ale nie mogę się już dłużej powstrzymywać - i pocałował ją w szyję. Po tym zdarzeniu poczuł, że jej serce wali jak młot. Mocno i w przyśpieszonym tempie, a oddech Mogami-san zamienił się w lekkie sapanie. Zrozumiał, że chyba spodobało jej się, to co zrobił, więc kontynuował dalej. Spojrzał jeszcze raz na nią i uśmiechnął się, ale był to tajemniczy uśmiech - takiego Kyoko jeszcze nigdy nie widziała.
Ren nagle zmienił się w brutala. Odtrącił jej ręce i rozerwał wilgotną koszulkę na strzępy! Zobaczył jej szczupłe, blade ciało. Wcale nie uspokoił go ten widok, ale przyjrzawszy się lepiej białej, koronkowej bieliźnie, zobaczył na staniku z prawej strony główkę brązowego misia. Bardzo go rozbawił ten widok, ale nie śmiał się z niego. Tylko pomyślał:
- "Cała Mogami-san".
Rozpalona Kyoko czując, że ścisk na nią się zmniejszył i że nie jest już tak "przyszpilona" do drzewa, ponieważ Ren trzyma kawałki jej bluzki w dłoniach. Zasłoniła ciało rękami i chciała już odejść, ale on wyrzucił kawałki materiału na ziemię. Następnie ściągnął swoją koszulę i też rzucił ją na leśną glebę. Złapał odchodzącą dziewczynę za biodra i znów przycisnął ją powoli do konaru. Był stanowczy, ale również tak bardzo delikatny, jak tylko potrafił.
- Jesteś rozpalona Kyoko-chan. Dokąd uciekasz? Mówiłem, że już się nie będę powstrzymywał. Za długo to trwało. Poza tym, jakby Ci to naprawdę przeszkadzało, to już dawno byś mnie odtrąciła, a ja jeszcze nie skończyłem... - powiedział.
Kiedy usłyszała jego słowa, w końcu przestała oszukiwać samą siebie, przecież tak naprawdę ona też go pożądała. Kyoko wtuliła się mocno w muskularne i lekko spocone ciało Rena, szukając schronienia przed swoimi pragnieniami. Przysunęła się tak blisko, że czuł jej oddech na swojej klatce piersiowej.
W tym momencie już nie było mowy o tym, żeby go coś powstrzymało. Zaczął jedną dłonią wędrować po jej półnagim, delikatnym i gładkim ciele. Ręka przesunęła się już po nagim udzie, spódniczce i gołym brzuchu. Następnie pocałował ją najlepiej, jak potrafił.
Kyoko poczuła, że przez ten namiętny całus rozpływa ją w środku. Opuściła powoli swoją sylwetkę i usiadła na mchu koło drzewa. Ren pomyślał, że już pewnie nie ma siły, więc przykucnął naprzeciwko niej i postanowił ją delikatnie położyć na miękkich liściach. Po chwili znów ją pocałował i zaczął sunąć swoją dużą dłonią po jej wcięciu w tali. Wtedy zrozumiał, że już nie może bez niej żyć.
- Kocham Cię Kyoko - powiedział i wsunął swoją dłoń pod jej krótką spódniczkę.
Poczuła, jak zalewa ją fala gorąca.

Dziękuję za przeczytanie Ciekawostki.
Edit: Karmel

1 komentarz: